środa, 4 sierpnia 2010

Jak to się zaczęło...

I tym razem inspirację znalazłam w jednej z Was.... Lidka znalazła w necie kilka fotek przedstawiających panny młode. Spodobała Jej się biuteria, której w naszych sklepach stacjonarnych nie uświadczysz. Tak przynajmniej było 2 lata temu... Zamówiłam koraliki, kryształki, perełki i zrobiłam kilka kompletów. Wybrała perły. Wyglądała ślicznie... Pozwoliła zamieścić swoje zdjęcie, co też czynię:

Chwilkę potem przyszła kolej na ozdoby ślubne, ponieważ zajęta byłam tworzeniem "normalnej" biżuterii, więc taka odskocznia, niedroga i łatwa, mi się przydała...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz